czwartek, 25 maja 2017

Koktajl quinoa + nieszpułka + miód

Co powiecie na takie zestawienie? Dziś do quinoy do kompletu wybrałam nieszpułka, bardzo ciekawy owoc, który niedawno pojawił się na naszym rynku - jeden  z tych "zapomnianych" ponieważ, jak wieść głosi znano go i powszechnie używano w średniowiecznej Europie. Do tego miód - dar pszczół, które niestety wymierają, ich populacja z roku na rok kurczy się. Możemy im na szczęście trochę pomóc, najprościej jest posadzić w swoim otoczeniu (nawet na balkonie, lub parapecie) rośliny miododajne, ja właśnie zaopatrzyłam się w piękną lawendę, melisę i ogórecznik. Listę roślin, które szczególnie upodobały sobie pszczoły znajdziecie w Internecie (np. TU lub TU). Warto też wspierać pszczelarzy, zachęcam więc do kupowania miodu, to także fajny upominek, lub dodatek do prezentu dla rodziny i znajomych. 
Warto też pomyśleć o domkach dla zapylaczy, jeśli macie gdzie taki zainstalować. Taki domek można kupić w sklepie ogrodniczym, lub zrobić samodzielnie, a może ktoś z Was odkryje w sobie nowe hobby - pszczelarstwo i założy pasiekę ;)
Nabraliście ochoty na koktajl z miodem? Mam nadzieję, że tak.

Składniki:

3 łyżki ugotowanej białej quinoy
1 łyżka miodu
4 nieszpułki 
1 łyżka soku z cytryny
150 ml wody

Wykonanie:

Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze i dokładnie miksujemy. Podczas picia, polecam myśleć o pszczołach ;) 

wtorek, 23 maja 2017

Zupa krem z białych szparagów i quinoy (bez glutenu, bez laktozy, wegańska)

Szczyt sezonu szparagowego, więc jem je średnio co dwa dni ;) nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam.
Dzisiaj mam dla waz przepis na bardzo prostą i szybką zupkę z białych szparagów i komosy ryżowej. 

Składniki:

1/3 szklanki nasion białej quinoy
1 pęczek białych szparagów
1 cebulka 
3 łyżki oliwy z oliwek
1 litr wywaru warzywnego
100 ml mleka kokosowego
koperek
pieprz
sól

Wykonanie:

Quinoę należy namoczyć minimum 2 godziny przed gotowaniem, a następnie kilka razy dokładnie przepłukać. Cebulkę kroimy w kostkę i dusimy na oliwie z oliwek. Szparagi obieramy i kroimy na grube plasterki. Podduszoną cebulę i pokrojone szparagi, gotujemy w wywarze warzywnym 10 minut. Po tym czasie dosypujemy quinoę i gotujemy kolejne 15 minut, zabielamy mlekiem kokosowym, doprawiamy solą i pieprzem. Gdy zupa przestygnie miksujemy ją na krem. Podajemy podgrzaną i posypaną koperkiem. Smacznego :)

niedziela, 21 maja 2017

Quinoa na mleku kokosowym z grillowaną nieszpułką i dżemem brzoskwiniowym z lawendową nutą

     Jak zapewne niektórzy z Was wiedza, jakiś czas temu otrzymałam wyróżnienie w konkursie, w którym należało wykorzystać w przepisie jeden z prozdrowotnych dżemów Łowicz (TU znajdziecie wyróżnione danie). Bardzo mi one odpowiadały, nie tylko ze względu na smak, ale również na skład, który był bardzo prosty i nie zawierał cukru. 
     W tym tygodniu dotarła do mnie miła niespodzianka od firmy Łowicz - bukiet pięknych róż i trzy dżemy z nowej limitowanej edycji. Bardzo spodobał mi się pomysł wykorzystania kwiatów jadalnych do stworzenia nowych kompozycji smakowych - truskawka z kwiatem czarnego bzu, wiśnia z płatkami róży i brzoskwinia z lawendową nutą. Jestem fanką jadalnych kwiatów, regularnie oskubuję z nich ogródek rodziców, więc moim zdaniem taka idea jest jak najbardziej trafiona.
     Zarówno moją, jak i domownika uwagę, przykuł dżem brzoskwiniowy z lawendowa nutą, piękny kolor, bardzo fajna konsystencja, więc poszedł do wypróbowania na "pierwszy ogień". 
Żeby nie było za słodko (dosłownie i w przenośni ;)) przyczepię się trochę się do składu, moim zdaniem marka Łowicz zyskałaby trzymając się sprawdzonych wcześniej prostych składów bez białego cukru (jak w linii prozdrowotnej ). Dla mnie brzoskwinia, czy truskawka są wystarczająco słodkie same w sobie i nie trzeba ich dosładzać. W moim odczuciu cukru było za dużo, ale ponieważ jem bardzo rzadko słodycze, więc odczuwam ten smak intensywniej niż większość ludzi. Mój domownik, który kocha wszystko co słodkie ocenił dżem bardzo dobrze, więc jeśli nie macie problemów z cukrem to polecam. 
     Wszystkie kwiaty wykorzystane w nowej limitowanej edycji stosuję w kuchni bardzo chętnie. Wiem też, że akurat z lawendą nie można przesadzić, natomiast tu mogłaby być trochę bardziej wyczuwalna, pokusiłabym się nawet o dodanie samych kwiatów do dżemu, byłby to z pewnością interesujący zabieg i może nie trzeba by było dodawać aromatu. Namawiam Was bardzo do potraktowania lawendy, jako przyprawy, a Łowicz zachwala ją tak:
"Lawenda jest rośliną ozdobną, miododajną i leczniczą. Jej oszałamiający zapach znają wszyscy, a olejki lawendowe stosowane są z powodzeniem np. w aromaterapii. W kuchni lawenda odkrywana jest na nowo. Idealnie pasuje do dań wytrawnych. W produkcie dżemowym marki Łowicz towarzyszy jej pełna słońca, słodka brzoskwinia."
 
     Szata graficzna tych produktów jest estetyczna. Podczas zwiedzania sklepowych półek słoiczki na pewno przykułyby mój wzrok. Edycja, jak już wspomniałam, jest limitowana, więc jeśli Was zaintrygowała to radzę pospieszyć się poszukiwaniami. Jestem bardzo ciekawa jakie dania Wy byście przygotowali z użyciem tych wiosennych dżemów.
     Ja mam dzisiaj dla Was quinoę na mleku kokosowym z grillowanym owocem nieszpułki (może Łowicz zrobiłby nieszpułkowy dżem? ;)) i dżemem brzoskwiniowym z lawendową nutą, idealna kompozycja zarówno na śniadanie, jak i podwieczorek. Zapraszam po przepis. 
Składniki:

1/2 szklanki ziarna białej quinoy
1 szklanka mleka kokosowego
2/3 szklanki wody
1 łyżka oleju kokosowego nierafinowanego
2 - 3 owoce nieszpułki
szczypta soli
Wykonanie:
Quinoę moczymy minimum 2 godziny, a następnie dokładnie płuczemy kilka razy, przekładamy do garnka zalewamy mlekiem kokosowym zmieszanym z wodą, dodajemy odrobinę soli i gotujemy na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, aż quinoa zmięknie i wchłonie cały płyn. Dodajemy łyżkę oleju kokosowego, mieszamy i przekładamy ją do miseczki.
Nieszpułki obieramy, usuwamy pestki, kroimy na kawałki i chwilę grillujemy z obu stron na patelni do grillownia. Układamy owoce w miseczkach z quinoą i dodajemy po 2 łyżki dżemu. Miłego dnia :)


piątek, 19 maja 2017

Bezglutenowa tarta z kokosowo-arbuzową pianką

Kochani, dziś mam dla Was przepis na bezglutenową tartę, która pojechała ze mną w odwiedziny do przyjaciółki. Od razu uprzedzam, że nie jest ona bardzo słodka, ale zawsze można dosłodzić. Ja użyłam miodu. Z pewnością pierwszego słodzidła znanego nm ludziom, a dostarczanego nam przez dzielne owady jakimi są pszczoły. To nie jedyny pokarm, który spożywamy dzięki nim. Warto pamiętać o tym, że zapylają one większość jedzonych przez nas roślin. Bez nich groziłby nam poważny kryzys żywnościowy, a w dłuższej perspektywie nawet śmierć. Dlatego zachęcam, aby dbać o te dzielne stworzonka, tym bardziej, że to my przyczyniamy się do spadku ich liczebności. 

Składniki:

50 g mąki quinoa
35 g mąki z tapioki
50 g mąki kokosowej
15 g wiórków kokosowych
25 g zmielonych migdałów
1 jajko
50 g zimnego oleju kokosowego
60 g miodu
500 ml pulpy z arbuza (bez pestek)
250 ml mleka kokosowego
sok z połówki cytryny
2 łyżki cukru kokosowego
8 łyżeczek żelatyny
płatki kokosowe do ozdoby
bratki do ozdoby

Wykonanie:

Z mąk, wiórków kokosowych, zmielonych migdałów, jajka, oleju kokosowego i miodu, zagniatamy ciasto, a następnie zawijamy je w folię spożywczą i wkładamy na godzinę do lodówki. Następnie wyklepiemy nim formę do tarty. Ciasto nakłuwamy widelcem i pieczemy w temperaturze 170 stopni około 15-20 minut. Wyjmujemy tartę i odstawiamy do przestygnięcia. 
Mleko kokosowe podgrzewamy i rozpuszczamy w nim żelatynę i cukier kokosowy. Żelatynę dobrze jest wcześniej namoczyć w niewielkiej ilości wody. Gdy już się dokładnie rozpuści mieszamy z pulpą z arbuza (aby ją uzyskać wystarczy zblendować miąższ) i sokiem z cytryny. odstawiamy do przestygnięcia.
Następnie wkładamy formę z tartą i masę kokosowo-arbuzową do lodówki. Masę mieszamy co 10 minut, bo arbuz lubi si rozwarstwiać. Gdy masa zacznie gęstnieć wylewamy ją na ciasto i zostawiamy w lodówce, aż całkiem zgęstnieje. Posypujemy płatkami kokosa i ozdabiamy kwiatami. 
Mam nadzieję, że będzie smakować ;) 

środa, 17 maja 2017

Zupa z wiosennej zieleniny i quinoy

Wiosna to najlepszy czas na wykorzystanie zielonych części roślin i chwastów do przygotowania zdrowej i pożywnej zupy. Do mojego dzisiejszego obiadu wrzuciłam między innymi młodą pokrzywę, szpinak, liście kalarepy i rzodkiewki. Zupę zagęściłam komosą ryżową, wyszło całkiem pożywnie i niedrogo. 

Składniki:

1/3 szklanki nasion białej quinoy
5 łyżek ugotowanej białej quinoy (jako dodatek)
1 litr wywar warzywnego
2 szalotki
1 marchew
1 pietruszka
3 garście młodego szpinaku
pęczek pokrzywy
1 garść liści rzodkiewki
liście z jednej kalarepy
2 gałązki świeżego lubczyku
2 łyżki oliwy z oliwek
świeży tymianek
pieprz
sól

Wykonanie:

Quinoę moczymy 2-3 godziny, a następnie kilka razy dokładnie płuczemy. Szalotki kroimy w kostki i dusimy na oliwie z oliwek, wrzucamy je do wrzącego wywaru razem z pokrojona na kawałki marchwią i pietruszką. Gotujemy aż warzywa zaczną mięknąć i dodajemy quinoę, gotujemy kolejne 15 minut. Wrzucamy poszatkowaną zieleninę - pokrzywę, liście rzodkiewki, liście kalarepy, lubczyk i szpinak, doprawiamy solą i pieprzem, gotujemy 5 minut. Następnie blendujemy zupę, podajemy ją z ugotowaną quinoą i świeżym tymiankiem. 
Smacznego!

poniedziałek, 15 maja 2017

Quinoa z rabarbarem, miodem, tymiankiem i gorzkimi migdałami

Kochani, dzisiaj mam do Was ważną sprawę. 2 tygodnie temu ktoś podpalił ule na wrocławskim Strachocinie, zginęło pół miliona pszczół, a ich opiekun stracił rodzinną pasiekę, którą zajmował się od 35 lat.
Być może wiele osób przechodzi wobec takiej informacji obojętnie, ale ja nie mogłam uwierzyć w okrucieństwo, nieodpowiedzialność i (nie bójmy się użyć tego słowa wprost) głupotę człowieka, który podpala bezbronne zwierzęta i to takie od których zależy nasz ludzki los. Pszczoły wymierają, ich populacja z roku na rok kurczy się, a to głównie one zapylają rośliny, które później stanowią podstawę naszego pożywienia. Cytując Alberta Einsteina „Pszczoła jest podstawą życia na Ziemi, a gdy nie ma pszczół nie ma też pożywienia dla człowieka. Jeżeli wyginą pszczoły, ludzkość przeżyje jeszcze tylko cztery lata!”. Myślę, że warto się nad tym zastanowić, trochę bardziej szanować ich pracę i ich życie. 
Chciałabym ten przepis zadedykować właśnie tym małym stworzonkom, a jeśli ktoś z Was prowadzi swojego bloga kulinarnego to zachęcam do udziału w Miodowej Akcji na ratunek pszczołom, podzielcie się swoim przepisem z wykorzystaniem miodu i poinformujcie swoich czytelników, jak ważne są dla nas pszczoły. Jeśli nie macie swojego bloga, to proszę udostępnijcie ten wpis swoim znajomym. 
Jeśli wydaje się Wam, że nie możecie pomóc pszczołom, jesteście w błędzie! Wystarczy posadzić w swoim otoczeniu rośliny miododajne, lub wspomagać prace pszczelarzy, a może ktoś pokusi się o stworzenie własnej pasieki ;) Im więcej kwiatów i uli tym więcej pszczół i pożytku dla nas. 
Informacje na temat tych pożytecznych owadów znajdziecie między innymi TUTAJ.
Jeśli chcielibyście pomóc Panu Władysławowi w odbudowie pasieki, można wpłacić dowolną kwotę, chociażby złotówkę TUTAJ. Im więcej środków zbierzemy tym więcej uli będzie można zbudować. 
Składniki:

2 szklanki ugotowanej białej quinoy
1 duża łodyga rabarbaru
3 łyżki miodu
10 gorzkich migdałów
świeży tymianek bergamotkowy

Wykonanie:

Quinoę wykładamy na dwa talerze. Rabarbar kroimy w grube plastry i dusimy z odrobiną wody, aż zmięknie. Następnie mieszamy go z miodem i nakładamy na quinoę, posypujemy wszystko świeżymi listkami tymianku i gorzkimi migdałami. 
Smacznego :)

niedziela, 14 maja 2017

Koktajl quinoa + pokrzywy + leśnie jagody

Kontynuuję pokrzywową serię bo jak tu nie korzystać z takiego dobrodziejstwa ;) Dziś prosty koktajl w klimacie leśnym.

Składniki:

3 łyżki ugotowanej białe quinoy
pół szklanki jagód leśnych (mogą być mrożone)
30 liści młodej pokrzywy
2 łyżki soku z cytryny
150 ml soku z brzozy
1 łyżka miodu wrzosowego

Wykonanie:

Składniki umieszczamy w blenderze i włączamy go ;) Koktajl jest gotowy, gdy wszystko się dokładnie zmiksuje ;)

czwartek, 11 maja 2017

Bezglutenowe placuszki z quinoy z młodą pokrzywą

Polecam dziś idealne placuszki na majówkę, bardzo proste z zaledwie kilku składników i oczywiście obowiązkowo z majową młodą pokrzywą. Wymyśliłam je zupełnie przypadkiem, spontanicznie, gdy z roztargnienia rozgotowałam quinoę i już się nie nadawała do sałatki ;) Świetnie zastępują pieczywo, można  je podać z ulubioną pastą, sałatą i pomidorem, albo użyć zamiast glutenowej tortilli, lub najprościej podać z dobrą oliwą z oliwek.

Składniki:

1 szklanka ugotowanej (najlepiej rozgotowanej) białej quinoy
100 ml wody
50 ml oliwy z oliwek
około 30 liści młodej pokrzywy
sól

Wykonanie:

Quinoę starannie miksujemy blenderem z wodą i oliwą z oliwek. Doprawiamy solą, dorzucamy poszatkowane pokrzywy, dokładnie mieszamy i pieczemy na suchej małej (takiej na jedno jajko) suchej patelni, na małym ogniu, z obu stron, aż się przyrumieni. Z podanej porcji powinny wyjść 3 placuszki jak na zdjęciu ;)

wtorek, 9 maja 2017

Zielona sałatka z quinoą, bobem i pokrzywowym dressingiem

Uwielbiam gdy przychodzi ta pora roku, gdy mam nieograniczone możliwości komponowania sałatek. Są też takie składniki, które darzę wyjątkową miłością ;) np. młody bób, który można jeść nawet na surowo, albo młodą pokrzywę, z której można wyczarować nie tylko zupę, pesto czy koktajl, ale również ciekawy dressing do sałatki. Oczywiście nie mogło zabraknąć komosy ryżowej. Wy też macie ochotę na sałatkę? Zakładam, że tak, no to do dzieła!

Skadniki:

2/3 szklanki ugotowanej białej quinoy
pół główki sałaty masłowej
2 garście młodego szpinaku
2/3 szklanki ziaren młodego bobu
1 mała czerwona cebulka
1/4 dużego ogórka szklarniowego 
1 garść liści pokrzywy
50 ml soku z pokrzywy
50 ml oleju lnianego
2 łyżki soku z limonki
1 łyżeczka musztardy dijon 
świeżo zmielony kolorowy pieprz
różowa sól himalajska

Wykonanie:

Sałatę rwiemy na kawałki wrzucamy do miski, dodajemy szpinak i quinoę. Ogórek i cebulę kroimy w plastry, bób obieramy ze skórek i wrzucamy do miski. Pokrzywę, sok z pokrzywy, sok z limonki, olej lniany, sól i pieprz blendujemy i powstałym w ten sposób dressingiem polewamy sałatkę. Smacznego!

niedziela, 7 maja 2017

Quinoa na mleku z cynamonem (wersja wegańska kokosowa)

Quinoa na mleku z cynamonem bardzo Wam się podobała, już od dawna nosiłam się z zamiarem, żeby opublikować wersję kokosową odpowiednią dla wegan i osób, które nie tolerują laktozy. Teraz zmotywowała mnie do tego ogłoszona na Durszlak.pl "Akcja KOKOS" ;)  Ta quinoa jest potrójnie kokosowa, w przepisie znajdziecie mleko kokosowe, olej kokosowy i cukier kokosowy.
Polecam!

Składniki:
pół szklanki ziarna białej quinoy
1 szklanka mleka kokosowego
2/3 szklanki wody
2 łyżki oleju kokosowego nierafinowanego
cynamon
cukier kokosowy
szczypta soli
Wykonanie:
Quinoę moczymy minimum 2 godziny, a następnie dokładnie płuczemy kilka razy, przekładamy do garnka zalewamy mlekiem kokosowym zmieszanym z wodą, dodajemy odrobinę soli i gotujemy na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, aż quinoa zmięknie i wchłonie cały płyn. Przekładamy ją do miseczki. Olej kokosowy rozpuszczamy w rondelku i podgrzewamy, aż będzie bardzo gorący, (uważamy żeby go nie spalić), wtedy od razu zdejmujemy z ognia i polewamy nim quinoę, posypujemy cynamonem i cukrem kokosowym według uznania. Życzę smacznego ;) 

piątek, 5 maja 2017

Wiosenna sałatka z ziemniaków truflowych i mięty z czarną quinoą i lokalnymi dodatkami

Byłam niedawno na II Święcie Sadu w Lutyni. Pogoda niestety nie była wymarzona na przebywanie w plenerze, gdyby nie to na pewno spędzilibyśmy w sadzie nieco więcej czasu. Zdążyliśmy się jednak zaopatrzyć w parę wspaniałych lokalnych produktów, które wykorzystałam w tej sałatce i przy okazji chciałam Wam je zaprezentować, z czystego lokalnego patriotyzmu ;)  
Zakupiliśmy olej lniany od Oleania z Malczyc, już kiedyś miałam okazję go próbować, ponieważ dostałam jedną buteleczkę w prezencie od mojej przyjaciółki, która mieszka w Malczycach, ale szybko mi się skończył, bo świetnie się sprawdził do sałatek, które pochłaniam w dużych ilościach i do majonezu, który od jakiegoś czasu robię sama. 
Od Owoców Lutni kupiliśmy dwa fantastyczne octy, jeden z owoców dzikiej róży, a drugi z kwiatów czarnego bzu i ten właśnie wystąpi w dzisiejszym daniu ;)
Również piękna brzozowa deska stała się naszą weekendowa zdobyczą, a wykonał ją Pan Aleksander Sokołowski, u którego można było też zakupić miód, ale ponieważ miodu mamy spory zapas w domu, więc zostaliśmy przy desce i pięknym drewnianym nożu do smarowania. 
Czas przedstawić dzisiejszą sałatkę. Kocham sałatki właśnie za to, że wystarczy kilka świeżych produktów i lokalnych dodatków i w kilka minut pyszne, zdrowe, aromatyczne danie gotowe. Bazę dzisiejszej sałatki stanowi czarna quinoa i ziemniaki truflowe, te nieco egzotyczne składniki skomponowałam z wiosennymi nowalijkami - młodym zielonym groszkiem, rzodkiewką i jej kiełkami, ale świeżość całej kompozycji podkreślają świeże listki mięty i dressing z oleju lnianego i octu z kwiatów czarnego bzu. Namówiłam Was? Mam nadzieję ;)

Składniki:

pół szklanki ugotowanej czarnej quinoy
4 ziemniaki truflowe (fioletowe)
garść świeżej mięty
1/3 szklanki zielonego groszku
4 rzodkiewki
garść kiełków rzodkiewki
4 łyżki oleju lnianego
1 łyżka octu z kwiatów czarnego bzu
świeżo zmielony kolorowy pieprz
różowa sól himlajska

Wykonanie:

Ziemniaki gotujemy w całości w łupinkach, następnie studzimy je obieramy i kroimy w kostkę. Mieszamy je z olejem lnianym wymieszanym z octem, doprawiamy solą i pieprzem i mieszamy z pozostałymi składnikami - quinoą, groszkiem, rzodkiewką pokrojoną w plasterki i kiełkami rzodkiewki. Sałatka gotowa!