czwartek, 11 sierpnia 2016

Sałatka z czarną quinoą, owocami i migdałami ziemnymi (orzech tygrysi, cibora jadalna, chufa)

Dziś pyszna, soczysta sałatka z sezonowymi owocami - śliwkami i malinami, połączonymi z czarną komosą ryżową i moim najnowszym odkryciem migdałami ziemnymi. Ten cudowny produkt to tak naprawdę suszona bulwa rośliny zwanej ciborą jadalną, może być spożywany przez osoby na diecie bezglutenowej, bez laktozy, przez diabetyków i przez wszystkich uczulonych na orzechy, ponoć karpie bardzo je lubią ;). Więcej o migdałach ziemnych można przeczytać na stronie http://www.orzechy-tygrysie.pl/orzechy-tygrysie-migdaly-ziemne

Składniki:

pół szklanki ugotowanej czarnej quinoy
pół główki sałaty rzymskiej
2 garście migdałów ziemnych
3 śliwki renklody 
2 garście malin
świeże listki mięty tajskiej (lub innej)
1 łyżka soku z cytryny
2 łyżki oleju makowego

Wykonanie:

Sałatę myjemy, osuszamy i rwiemy na kawałki do miski, dodajemy maliny i pokrojone na ósemki śliwki. Posypujemy wszystko quinoą, migdałami ziemnymi (można je namoczyć na noc wtedy będą chrupiące, lub wsypać bezpośrednio z paczki, wówczas ich konsystencja będzie bardziej miękka, trochę gumiasta) i listkami mięty, polewamy olejem, skrapiamy sokiem z cytryny i możemy pałaszować :)


wtorek, 9 sierpnia 2016

Lody kokosowo-orzechowe z ekspandowaną quinoą (bez glutenu, bez laktozy, wegańskie)

Z powodu moich ograniczeń żywieniowych domownik kupił mi niedawno maszynkę do lodów i teraz kręcę ;) Oto moje ostatnie dzieło, całkiem udany deser lodowy z mleka kokosowego i orzechów laskowych z ekspandowaną quinoą i solonymi orzechami macadamia :) Jeśli nie macie maszynki lody można zrobić tradycyjną metodą, czyli co jakiś czas wyjmować z zamrażarki i mieszać, tak jak robiłam niebiańskie lody z mleka kokosowego i quinoy

Składniki:

5 łyżek ekspandowanej quinoy
300 ml mleka kokosowego
3 - 4 łyżki masła z orzechów laskowych (można je wykonać samodzielnie, ale ja użyłam gotowego)
1 łyżka soku z cytryny
2 łyżeczki cukru kokosowego (opcjonalnie)
garść orzechów nerkowca
garść mieszanki orzechów włoskich, brazylijskich i solonych orzechów macadamia

Wykonanie:

Mleko kokosowe blendujemy z masłem z orzechów laskowych, namoczonymi wcześniej na kilka godzin nerkowcami, sokiem z cytryny i cukrem kokosowym. Odstawiamy na minimum godzinę do lodówki. Z zamrażarki wyjmujemy misę do kręcenia lodów, podłączamy mieszadło i wlewamy schłodzoną masę z mleka kokosowego i orzechów. Czekamy, aż lody będą gotowe, w tym czasie jeśli chcemy siekamy orzechy brazylijskie, włoski i macadamia, ale możemy je też zostawi w całości. Gotowe lody posypujemy orzechami i ekspandowaną quinoą i już. 

niedziela, 7 sierpnia 2016

Koktajl quinoa + kefir + jeżyny

Sezonowe owoce tak kuszą, że aż żal nie robić z nich pysznych koktajli, zatem dziś kolejny :) Tym razem z pysznymi jeżynami, które kupiłam ostatnio u miłej starszej Pani na przystanku tramwajowym :) 

Składniki:

5 łyżek ugotowanej białej quinoy
pół szklanki dojrzałych jeżyn
200 ml kefiru
100 ml wody
1 łyżeczka cukru kokosowego lub trzcinowego

Wykonanie:

Jak zwykle koktajl jest banalnie posty, wszystko razem blendujemy i już ;)


czwartek, 4 sierpnia 2016

Quinoa z kurkami w mleku kokosowym (bez glutenu, bez laktozy, bez cukru, wegańskie)

Dziś kolejne z dań ponoć niemożliwych do zrobienia, które powinno być kostkami lodu ;) Okazuje się, że obiad bez glutenu, bez laktozy, bez cukru i bez składników pochodzenia zwierzęcego może być bardzo smaczny :)

Składniki:

2 szklanki ugotowanej białej quinoy
250 gram kurek
1 cebula
200 ml mleka kokosowego
1 łyżka oleju kokosowego
pieprz
różowa sól himalajska
garść listków mięty tajskiej (opcjonalnie)

Wykonanie:

Cebulę obieramy i kroimy w kosteczkę, podduszamy na oleju kokosowym na małym ogniu, mieszając aby się nie przypaliła. Gdy cebula się zeszkli dodajemy oczyszczone kurki i dusimy, aż grzyby zaczną się robić miękkie, doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Dodajemy mleko kokosowe i dusimy jeszcze chwilę, aby zredukować sos. Gdy zacznie gęstnieć, podajemy go z gorącą quinoą i posypujemy listkami mięty. 

wtorek, 2 sierpnia 2016

Zupa z cukini i jarmużu z quinoą i pesto

Prosta zupa w sam raz na lato. Sezon na cukinię w pełni, wiec połączyłam ją z jarmużem, który akurat zalegał w lodówce, zagęściłam quinoą, doprawiłam pesto i takie oto cudo wyszło :)

Składniki:

1/3 szklanki ziarna białej quinoy
1 mała cukinia
pęczek jarmużu
1 mała czerwona cebulka
2 łyżki pesto
2 łyżki klarowanego masła
sól
pieprz
1 litr wody

Wykonanie:

Quinoę dobrze jest namoczyć wcześniej na godzinę lub dwie, a następnie dobrze przepłukać. Cebulkę kroimy w kostkę i dusimy na maśle, dodajemy posiekany jarmuż i dusimy go razem z cebulą, w tym czasie kroimy cukinię na ćwierć plasterki i dorzucamy do pozostałych warzyw. Chwilę razem mieszamy wszystko, a następnie zalewamy wrzątkiem, dodajemy quinoę i gotujemy, aż wszystkie składniki zmiękną. Doprawiamy solą i pieprzem, na koniec dodajemy pesto (może być domowe, lub gotowe ze słoika, byle bezglutenowe i z dobrym składem). Zupę blendujemy (niezbyt dokładnie) i gotowe.

niedziela, 31 lipca 2016

Quinoa z wiśniami i tonką pod chrupiącą kruszonką

I jak tu nie wykorzystać tak wspaniałych owoców, jak wiśnie do kolejnej odsłony quinoy z kruszonką. No trzeba było :)

Składniki:

1 szklanka ugotowanej białej quinoy
2/3 szklanki wypestkowanych wiśni
1/2 nasionka tonki
1-2 łyżki miodu (w zależności od tolerancji na słodycz ;))

25 gram masła kokosowego
2 łyżki brązowego cukru
2 łyżki mąki kokosowej
2 łyżki mąki gryczanej
3 łyżki płatków owsianych BG

Wykonanie:

Quinoę mieszamy z miodem i przekładamy na dno naczynia do zapiekania. Układamy na niej warstwę wiśni i posypujemy drobno startą tonką. Z masła kokosowego, cukru, mąk i płatków zagniatamy kruszonkę i przykrywamy nią owoce. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na około 10 - 15 minut. Gdy kruszonka się zrumieni możemy podawać deser. Uwaga gorące!

czwartek, 28 lipca 2016

Quinoa z cukinią, pak choi i solonymi orzechami macadamia

Sezon na cukinię w pełni, więc nie może jej zabraknąć na blogu ;) Połączyłam ją z moim ostatnim odkryciem, czyli pak choi - kapustą chińską. Jakoś do tej pory nie miałam okazji jej próbować, nie wiem jak to się stało, być może była zbyt niepozorna, żeby zwrócić moją uwagę. Bardzo źle, bo jest pyszna, więc jak macie okazję ją kupić to zróbcie to koniecznie. Do warzyw dodałam świeżą kolendrę i solone orzechy macadamia, które wpadły mi w oko, a następnie w koszyk ;) w jednym z supermarketów. No i wyszedł taki tam letni obiadek (albo kolacja) w dodatku bez glutenu, bez laktozy i wegański, żeby nie powiedzieć hipsterski hehehe :P

Składniki:

2 szklanki ugotowanej białej quinoy
1 cukinia
1 kapusta chińska (pak choi)
1 mała cebulka
1 ząbek czosnku
pół pęczka świeżej kolendry
garść solonych orzechów macadamia
3 łyżki oliwy z oliwek
1 pieprz indonezyjski
sól

Wykonanie:

Cebulę kroimy w kosteczkę i podduszamy na oliwie z oliwek, gdy się zeszkli dorzucamy przeciśnięty przez praskę czosnek, pokrojoną w ćwierć-plasterki cukinię, poszatkowaną kapustę chińską i wszystko razem mieszamy. Doprawiamy utartym w moździerzu pieprzem i solą, dusimy aż warzywa lekko zmiękną, ale nie za długo, żeby się nie rozgotowały. Na koniec posypujemy wszystko kolendrą i orzechami, podajemy z quinoą (można wymieszać z nią, lub podawać na talerzu obok siebie, według uznania).
 

wtorek, 26 lipca 2016

Koktajl quinoa + porzeczki + miód

Kolejny pożywny koktajl z dodatkiem komosy ryżowej, który przygotowałam ostatnio domownikowi na szybkie śniadanie przed pracą. Wystarczy mieć w lodówce trochę ugotowanej dzień wcześniej quinoy, sezonowe owoce i kefir, a zdrowe i pożywne śniadanie jest gotowe w 3 minuty. Domownik, jako człowiek słodkolubny nie potrafi docenić naturalnego smaku porzeczek (o dziwo nie narzeka, że kiszone ogórki są kwaśne :P) więc specjalnie dla niego porządnie dosłodziłam koktajl miodem.

Składniki:

5 łyżek ugotowanej białej quinoy
200 ml kefiru
pół szklanki obranych porzeczek (czarnych, czerwonych i białych)
2 łyżki miodu

Wykonanie:

Wrzucamy wszystko do blendera i jak ja to mówię "robimy brzyy" ;) Koktajl wychodzi dość gęsty, więc jeśli wolicie bardziej płynne konsystencje można dolać trochę wody. Życzę miłego dnia :)

niedziela, 24 lipca 2016

Quinoa i gulasz z sarny na niedzielny obiad

W sam raz na niedzielny obiad pyszna quinoa i aromatyczny gulasz z dziczyzny ;) do tego podałam marynowaną cebulkę i jak się pewnie domyślacie domownik był bardzo zadowolony na widok tego dania. Trzeba przyznać, że jednak faceci to w większości mięsożercy. 

Składniki:

2 szklanki ugotowanej białej quinoy
300 gram mięsa gulaszowego z sarny
1 cebula
30 ml nalewki z czosnku niedźwiedziego (można zastąpić wódką i suszonym czosnkiem niedźwiedzim)
świeży rozmaryn
jałowiec
liść laurowy
słodka wędzona papryka w proszku
pieprz
sól
50 ml oliwy z oliwek
2 małe czerwone cebule
1 łyżka naturalnego octu jabłkowego

Wykonanie:

Kawałki sarniny myjemy, osuszamy, w razie potrzeby oczyszczamy z błon,  a następnie marynujemy w nalewce z czosnku niedźwiedziego, rozmarynie, jałowcu i liściach laurowych, dodajemy połowę oliwy z oliwek, dokładnie mieszamy. Tak przygotowaną sarnę zostawiamy na noc w lodówce. Na drugi dzień  wyjmujemy mięso z marynaty, mieszamy z pokrojoną w kostkę cebulą i dusimy pod przykryciem na oliwie z oliwek do miękkości. W czasie duszenia, gdy mięso się już zetnie, doprawiamy je solą pieprzem i odrobiną wędzonej papryki, można też dorzucić gałązkę rozmarynu. Gulasz podajemy oczywiście z quinoą ;) polecam też jako dodatek sałatkę z marynowanej cebuli, która jest bardzo łatwa i szybka w wykonaniu. 2 małe czerwone cebulki kroimy w cienkie półplasterki, zalewamy wrzątkiem na pół minuty, przecedzamy, a następnie mieszamy z łyżką octu jabłkowego, można też doprawić odrobiną soli, ewentualnie też szczyptą cukru. Smacznego. 

czwartek, 21 lipca 2016

Sałatka z czarną quinoą, rzodkiewką i najlepszą oliwą świata

        Jeszcze nie miałam okazji dodawać, takiego wpisu i na wstępie chciałabym zaznaczyć, że nie jest to reklama. Zwyczajnie postanowiłam podziękować za miłą niespodziankę :) 
Jak zapewne zauważyliście, chętnie biorę udział w akcjach organizowanych przez Durszlak. Robię to z kilku powodów, po pierwsze jest to fantastyczna zabawa, wymyślić przepis, który będzie odpowiadał wymogom konkursowym, a przy tym będzie wyjątkowo smaczny, pomysłowy, estetyczny itd. Jest to świetne pole do popisu dla własnej kreatywności, a jeszcze przy okazji można wygrać wartościową nagrodę. Lubię wyzwania i pozytywną rywalizację.
      Jakiś czas temu mój przepis "Sałatka z czerwoną quinoą i grillowanymi różnościami" został wyróżniony w konkursie GRILL PIKNIK Menu, w którym nagrody ufundowała Alma. Otrzymałam kartę podarunkową, którą mogłam wykorzystać na zakupy w tej sieci delikatesów. Zresztą bardzo mi się przydała, bo przyszła akurat przed wizytą gości, więc lodówka była dobrze zaopatrzona, a goście odpowiednio przejedzeni jak to w polskim domu powinno być ;) 
      Natomiast w zeszłym tygodniu zaskoczyła mnie wizyta kuriera, bo jakoś nie mogłam sobie przypomnieć, żebym coś zamawiała, ale paczka zaadresowana była do mnie, więc odebrałam i z ciekawością zaczęłam ją odpakowywać. W środku znajdowała się ładny kartonik, przewiązany kokardką, a w nim znalazłam formularz i kartę, zachęcające do przystąpienia do Klubu Konesera, czyli do programu lojalnościowego Almy. Oprócz tego było tam jeszcze jedno, bardzo ciekawie zaprojektowane pudełko, a w nim trzy śliczne 100 ml buteleczki oliwy z oliwek. Uwielbiam takie gadżety i zwracam uwagę na szczegóły, więc ten nadprogramowy upominek przypadł mi do gustu, a oliwę z oliwek wprost kocham. Ucieszyłam się jeszcze bardziej, gdy przeczytałam, że jest to najwyższej jakości oliwa Sabino Leone, pochodzi z włoskiej Apulii i na targach Expo 2015 została okrzyknięta najlepszą oliwą świata. Na razie otworzyłam jedną buteleczkę Grand Cru Don Gioacchino, nie mogę zaprzeczyć, że jest to najlepsza oliwa, jakiej do tej pory próbowałam, aż szkoda traktować ją jako dodatek ;) a już na pewno nie do pierwszych lepszych potraw. 
      W ramach podziękowania skomponowałam sałatkę z sezonowych polskich produktów, które moim zadaniem w pełni zasługują na towarzystwo takiej oliwy. Użyłam świeżej sałaty, listków botwinki, aromatycznej kolendry, czarnej porzeczki i rzodkiewki oraz jej kiełków, oczywiście nie mogło zabraknąć quinoy, tym razem postawiłam na czarną :) 

Składnki:

2/3 szklanki ugotowanej czarnej quinoy
pół główki czerwonej sałaty dębowej
garść świeżych liści botwinki
1/2 szklanki owoców czarnej porzeczki
mały pęczek rzodkiewki
garść kiełków rzodkiewki
3 łyżki siekanych listków kolendry
4-5 łyżek oliwy z oliwek
różowa sól himalajska
kolorowy pieprz

Wykonanie: 

Umytą sałatę i botwinkę rwiemy na kawałki i wrzucamy do miski, dodajemy quinoę, czarne porzeczki i pokrojone w cieniutkie plasterki rzodkiewki. Sałatkę doprawiamy solą i świeżo zmielonym kolorowym pieprzem. Posypujemy siekaną kolendrą i kiełkami. Całość skrapiamy najlepszą oliwą z oliwek świata ;) Smacznego!