środa, 10 lutego 2016

Koktajl QUINOA + POMARAŃCZA + KURKUMA


Domownik przyniósł ostatnio z zakupów coś fantastycznego - świeże kłącza kurkumy. Jak się przekroi są pięknie żółciutkie w środku (zaraz...przecież ja nie lubię żółtego ;) chyba mi słońca brakuje), intrygująco pachną i ciekawie smakują, trochę mi się kojarzą z lasem iglastym. Już o właściwościach zdrowotnych tego cuda nie będę się rozpisywać, bo by mi zeszło do przyszłego tygodnia. Do rzeczy! Tu w tym miejscu istotne jest to, że wykoncypowałam coś genialnego w swej prostocie, połączyłam owo żółte kłącze z sokiem pomarańczowym i quinoą i jest moc! :D

Składniki:

pół szklanki ugotowanej białej quinoy
1 szklanka świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
kawałek świeżej kurkumy (około 3 cm)

Wykonanie:

Kurkumę obieramy. Wrzucamy wszystko do blendera kielichowego, włączamy, czekamy, aż się dokładnie zblenduje, wyłączamy, nalewamy do szklanki, pijemy :) Szorujemy żółte od kurkumy łapska. Pozdrawiam



niedziela, 7 lutego 2016

Spring rolls z quinoą i śledziem w oleju rzepakowym


Mój najnowszy eksperyment ;) przystawka, która sprawdzi się na imprezie, kameralnym wieczorze ze znajomymi i na romantycznej walentynkowej kolacji ;) A w tym ostatnim przypadku szczególnie, bo olej rzepakowy jest naturalnym źródłem kwasów omega – 3 i dlatego zadba o wasze zakochane serduszka ;).
Zrobiło się chyba zbyt słodko, więc teraz trochę o tym co kwaśne, słone i ostre. W daniu prócz papieru ryżowego, quinoy i wspomnianego oleju, użyłam świeżej kolendry, aromatycznego różowego pieprzu, własnoręcznie ukiszonych cytryn i solonych śledzi, które również zrobiłam sama, ponieważ na rynku nie znalazłam takich, które byłyby bezglutenowe i bezpieczne dla osób chorych na celiakię. Dlatego, jeśli planujecie zrobić to danie, a nie macie w domu wszystkich składników, trzeba pamiętać o przygotowaniu śledzi i cytryn z 4 tygodnie wcześniej, ale namawiam, bo warto!

Składniki:

1 szklanka ugotowanej białej quinoy
4 - 5 małych arkuszy papieru ryżowego
3 filety śledziowe z solanki*
1/4 kiszonej cytryny**
2 łyżeczki ziaren różowego pieprzu
4 łyżki oleju rzepakowego (tłoczonego na zimno, nierafinowanego)
świeża kolendra

Wykonanie:

Śledzie wyjmujemy z solanki obieramy ze skóry i zostawiamy w misce z zimną wodą na kilka godzin. Następnie kroimy filety w małą kostkę, mieszamy je z ugotowaną w osolonej wodzie quinoą, drobno pokrojoną kiszoną cytryną, różowym pieprzem, 2 łyżkami szatkowanych listków kolendry i 2 łyżkami oleju rzepakowego. Tak przygotowane nadzienie odstawiamy na godzinę do lodówki. Po tym czasie wyjmujemy i zawijamy (podobnie jak krokiety) w papier ryżowy, który wcześniej należy zmoczyć letnią wodą, aby zmiękł. Powstałe w ten sposób spring rolls przekrawamy ostrym nożem na trzy części, układamy na talerzykach i skrapiamy  pozostałym olejem, przystrajamy listkami kolendry i możemy podawać. Smacznego :)

* Świeże filety śledziowe, układamy warstwami w dużym słoju, każdą warstwę przesypujemy grubą solą morską (również na dno słoja sypiemy sól, przed włożeniem filetów i na wierzch na ostatnią warstwę). Przyciskamy ryby spodkiem i odstawiamy w chłodne miejsce, po paru dniach powinna wytworzyć się solanka. Jeśli jest jej zbyt mało i nie przykrywa ryb, można dorobić (zagotowujemy wodę z solą w proporcjach 150 gram soli na litr wody i po ostudzeniu dolewamy). Zakręcamy słój odstawiamy w chłodne miejsce na minimum 3 tygodnie, od czasu do czasu należy wstrząsnąć, żeby sól się dobrze rozprowadziła.

**Aby przygotować kiszone cytryny potrzebujemy 12 niewoskowanych cytryn najlepiej z uprawy ekologicznej oraz około 150 gram gruboziarnistej soli morskiej, opcjonalnie można dodać korę cynamonu, kolorowy pieprz w ziarnach, ostrą paprykę, goździki itp. Cytryny myjemy dokładnie szczoteczką i 5 z nich przekrawany na krzyż, ale nie do końca (tak, aby powstało coś na kształt tulipana). Do każdej z nich sypiemy łyżkę soli, zamykany cytrynę i wszystkie  upychamy ciasno w słoju, razem z wybranymi dodatkami. Z pozostałych cytryn wyciskamy sok, a ich skórki możemy wykorzystać, aby dopełnić słój. Całość zasypujemy jeszcze łyżką soli i zalewamy sokiem, tak, aby wszystkie owoce były nim przykryte. Zakręcamy słoik i odstawiamy w ciemne i chłodne miejsce, co kilka dni należy nim wstrząsnąć, aby równomiernie rozprowadzić sól. Po 4 tygodniach cytryny są gotowe, można je przechowywać w lodówce (w słoju w zalewie) przez kilka miesięcy. Inne przepisy na tym blogu z zastosowaniem kiszonej cytryny znajdują się pod linkami:


czwartek, 4 lutego 2016

Sałatka z roszponki z quinoą i liczi



Dziś z okazji tłustego czwartku...sałatka. A co tam! Trochę na przekór, a tak serio to nigdy nie byłam specjalną fanką pączków, więc wcale za nimi nie tęsknie, a za sałatką jak najbardziej ;)
Ponieważ kupiłam gdzieś ostatnio liczi w fajnej cenie, stwierdziłam, że dlaczego by nie zrobić jakiejś zieleniny z tymi zabawnymi owockami. Tak oto powstało to cudo i bardzo mi smakowało ;)


Składniki:

pół szklanki ugotowanej białej quinoy
kilka garści roszponki
10-12 sztuk liczi,
sok z jednej, lub dwóch limonek,
2 - 3 łyżki oleju makowego
2 łyżki łuskanego słonecznika

Wykonanie:

Roszponkę myjemy i osuszamy, przekładany do miski, dodajemy quinoę i obrane liczi przekrojone na pół i pozbawione pestek. Całość polewamy sokiem z limonki wymieszanym z oliwą, posypujemy uprażonym na suchej patelni słonecznikiem i gotowe ;)

wtorek, 2 lutego 2016

Quinoa na mleku z cynamonem



Dziś powrót do smaków dzieciństwa :) Jest wspomnienie ryżu na mleku z cynamonem, jest i quinoa w takiej odsłonie ;) 

Składniki:

pół szklanki ziarna białej quinoy
2 szklanki mleka
1-2 łyżki masła
cynamon
cukier trzcinowy
szczypta soli

Wykonanie:

Quinoę dokładnie płuczemy kilka razy, przekładamy do garnka zalewamy mlekiem, dodajemy odrobinę soli i gotujemy na małym ogniu, mieszając od czasu do czasu, aż quinoa zmięknie i wchłonie całe mleko. Przekładamy ją do miseczki. Masło rozpuszczamy w rondelku i podgrzewamy tak długo, aż nabierze złocistego koloru i zacznie się rumienić (trzeba uważać, żeby się nie spaliło), wtedy od razu zdejmujemy z ognia i polewamy nim quinoę, posypujemy cynamonem i cukrem i możemy wspominać zimowe popołudnia spędzane u babci ;) 

niedziela, 31 stycznia 2016

Zdrowy deser z quinoą i kiwi


Od czasu świątecznego obżarstwa, staram się jeść trochę bardziej dietetycznie, deserów unikam, ale ponieważ domownik nie może bez nich żyć, to daję się niekiedy namówić na zrobienie czegoś słodkiego. Oczywiście musi być lekko, zdrowo i niezbyt kalorycznie (jak na deser) ;)

Składniki:

2/3 szklanki ugotowanej białej quinoy
3 kiwi
łyżka miodu
200 gr. serka ricotta
3 łyżki dżemu z jeżyn (najlepiej domowego)
3 łyżki nasion chia
200 ml mleka kokosowego

Wykonanie:

Nasiona chia mieszamy dokładnie z mlekiem kokosowy, przelewamy do szklanek, lub miseczek i odstawiamy na kilka godzin (najlepiej na noc) do lodówki. Gdy pierwsza warstwa zgęstnieje nakładamy na nią ricottę wymieszaną z dżemem jeżynowym. Ostatnia warstwa to quinoa zblendowana z dwoma owocami kiwi i miodem, trzecie kiwi wykorzystujemy  do przystrojenia deseru. Wszystkiego smacznego i zdrowego ;)

piątek, 29 stycznia 2016

Bezglutenowa owsianka z quinoą, gruszką i białą morwą


Kolejna propozycja śniadaniowo - przekąskowa. Polecam na dobry początek ponurego zimowego dnia, albo na podwieczorek w towarzystwie kapci i dobrej książki.

Składniki:

5 łyżek ugotowanej białej quinoy
5 łyżek płatków owsianych bezglutenowych
1 łyżka mielonego lnu
pół dojrzałej gruszki
garść suszonych owoców białej morwy
łyżka pestek dyni

Wykonanie:

Owoce morwy zalewamy wrzątkiem i moczymy pod przykryciem 5 minut. Quinoę, płatki i len, zalewamy w osobnej miseczce niewielką ilością wrzątku, mieszamy i odstawiamy na parę minut. W tym czasie kroimy gruszkę, dodajemy ją do owsianki. Morwę odcedzamy i mieszamy z pozostałymi składnikami, wszystko posypujemy pestkami dyni. Smacznego.

środa, 27 stycznia 2016

Pikantna zupa z czerwonej soczewicy i quinoy (bez glutenu, bez laktozy, wegańska)

Nie ma nic lepszego w taki mróz, jak miseczka, gęstej, sycącej i rozgrzewającej zupy. Ta jest idealna! Aromatyczna, dobrze przyprawiona z pikantną nutą wędzonej papryki.

Składniki:

pół szklanki ziarna białej quinoy
1 szklanka czerwonej soczewicy
2 marchewki,
kawałek selera - około 100 gram,
1 czerwona cebulka
2 ząbki czosnku
mała puszka koncentratu pomidorowego
1- 2 łyżki oliwy z oliwek
1 liść laurowy
2 ziela angielskie
1 łyżeczka nasion kolendry
1 łyżeczka kminku
majeranek
lubczyk
ostra wędzona papryka mielona
słodka papryka mielona
kolorowy pieprz
sól
woda

Wykonanie:

       W garnku nastawiamy do zagotowania wodę (około półtora litra, ale tak naprawdę zależy jak gęstą zupę chcemy uzyskać, ja zazwyczaj daję trochę mniej i w razie potrzeby jak zupa jest zbyt gęsta dolewam wrzątek z czajnika). Do wody wrzucamy pokrojoną w pół plasterki marchew i pokrojony w kosteczkę seler, solimy, dodajemy liść laurowy, ziele angielskie i lubczyk.
      Następnie pokrojoną w kosteczkę cebulkę, dusimy na oliwie z oliwek i gdy zacznie się rumienić wrzucamy ją do zupy. Dodajemy kolendrę i kminek ugniecione wcześniej w moździerzu.  
       Soczewicę i quinoę dokładnie płuczemy (osobno) i odcedzamy na gęstym sicie. Gdy warzywa w zupie zmiękną (powinny być al dente, nie rozgotowane) dodajemy soczewicę, a po pięciu minutach quinoę.
     Kiedy wszystkie składniki są już ugotowane przyprawiamy przeciśniętym przez praskę czosnkiem, majerankiem, świeżo zmielonym pieprzem, słodką i ostrą papryką, na koniec dodajemy koncentrat pomidorowy, dokładnie mieszamy, gotujemy parę minut i gotowe. 

niedziela, 24 stycznia 2016

Zdrowy i zielony koktajl z quinoą


            Z góry uprzedzam, że jest to przepis dla fanów zielonych koktajli. Jeśli ktoś nie przepada za zieleniną, jej wytrawnym i gorzkawym smakiem to raczej nie przypadnie mu do gustu ta propozycja. Mimo wszystko namawiam ;). Domownik, który najchętniej by się żywił tylko makaronem i słodyczami, strasznie się krzywił. Mi tam smakowało, ale dla mnie im coś dziwniejsze, tym lepiej, w granicach rozsądku oczywiście. Smak smakiem, ale tu chodzi o to, żeby każdy Celiak, który zimą szczególnie musi dbać o przyswajanie wszelkich witamin, minerałów oraz o odpowiednią ilość białka w diecie, zaaplikował sobie od czasu do czasu, taką właśnie mieszankę.

Składniki:

6 łyżek ugotowanej białej quinoy
2 liście jarmużu
garść roszponki
1 łyżka miodu (w wersji wegańskiej można zastąpić syropem z agawy)
2 łyżki białka konopnego
1 czerwony grejpfrut
100 ml wody mineralnej

Wykonanie:

Roszponkę i jarmuż myjemy, jarmuż obieramy z łodygi. Grapefruita przecinamy na pół i wyciskamy z niego sok, najlepiej przy pomocy wyciskarki do cytrusów, powinno wyjść około 150 ml. Wszystkie składniki przekładamy do blendera kielichowego i dokładnie miksujemy. Przelewamy do szklanki i od razu pijemy.

piątek, 22 stycznia 2016

Sałatka z quinoą, roszponką i grillowanym indykiem

Idealne danie obiadowe dla wszystkich, którzy od Nowego Roku postanowili zrzucić kilka nadprogramowych kilogramów. Dużo chudego białka, dużo witamin, niski indeks glikemiczny i zero glutenu. Podaję przepis na 2 porcje ;)

Składniki:

2/3 szklanki ugotowanej białej quinoy
350-400 gram sznycli z indyka
pół główki sałaty lodowej
3 garście roszponki
12 pomidorków koktajlowych
4 łyżki szczypiorku
2 łyżki oleju lnianego
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżeczka oleju ryżowego (lub innego roślinnego)
mielona słodka papryka
majeranek
pieprz
sól

Wykonanie:

Sznycle myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym, nacieramy solą, pieprzem, papryką mieloną, majerankiem i olejem ryżowym, odstawiamy na 20 - 30 minut. Sałatę lodową rwiemy na kawałki mieszamy z roszponką, przekrojonymi na pół pomidorkami koktajlowymi i quinoą, wykładamy na talerze.
Indyka kładziemy na rozgrzaną patelnie do grillowania i opiekamy na złoto z obu stron, na koniec chwilę dusimy pod przykryciem. Jeszcze gorącego indyka kroimy na grube paski, układamy na sałatce i polewamy sosem z cytryny, oleju lnianego, pieprzu i soli. Całość posypujemy szczypiorkiem i nasz dietetyczny obiad gotowy.

wtorek, 19 stycznia 2016

Chleb bezglutenowy z quinoą


Upieczenie dobrego bezglutenowego chleba nie jest prostą sprawą, zazwyczaj albo nie wyrośnie, albo jest suchy i się kruszy, a często jest zwyczajnie niesmaczny. Ten jest rewelacyjny! Gwarantuję! W dodatku prosty w przygotowaniu. Wyrósł przyzwoicie, miał chrupiąca skórkę, a w środku był miękki, puszysty i nie wysychał na wiór jak większość bezglutenowych chlebów. Polecam!

Składniki:

250 gram bezglutenowej mąki owsianej
80 gram mąki z quinoy
80 gram mąki ryżowej
40 gram mąki gryczanej
6 - 7  łyżek ugotowanej czarnej quinoy (można też użyć czerwonej, lub białej)
7 gram drożdży instant
1 łyżka czarnego sezamu (może być zwykły lub siemię lniane)
1 łyżka soli
1 łyżka cukru trzcinowego
500 ml ciepłej wody

Wykonanie:

Wszystkie rodzaje mąki mieszamy ze sobą i przesiewamy przez sito do dużej miski, dodajemy drożdże, cukier i sól, mieszamy i dolewamy ciepłej (ale nie gorącej) wody. Wyrabiamy dokładnie łyżką, aż uzyskamy jednolitą masę, dodajemy quinoę i sezam, jeszcze raz mieszamy, ale niezbyt długo, tylko do połączenia się składników.
Masę wylewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy lnianym, lub bawełnianym ręcznikiem i odstawiamy na 40 minut do wyrośnięcia (ciasto powinno podwoić swoją objętość).
Następnie wkładamy do piekarnika nagrzanego do 220 stopni i pieczemy około 55 minut (plus/minus 5 minut). Jeżeli wierzch za szybko się przypieka to można go przykryć folią aluminiową. Po upieczeniu, chleb od razu wyjmujemy z formy, i wykładamy na kratkę do jeszcze gorącego, ale już wyłączonego, piekarnika, nie zamykamy go, tylko lekko uchylamy i tak zostawiamy chleb do ostygnięcia. Kroimy gdy się całkiem wystudzi. Smacznego.